Przejdź do głównej treści

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Aktualności

Nawigacja okruszkowa Nawigacja okruszkowa

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Obserwuj nas w serwisie LinkedIn

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Widok zawartości stron Widok zawartości stron

Historie Absolwentów: Klaudia Półtorak-Misiura

Historie Absolwentów: Klaudia Półtorak-Misiura

"Praca wygląda dokładnie tak jak sobie ją wymarzyłam. Bardzo dużo dyskutujemy, robimy burze mózgów, codziennie mam do kontakt z różnymi kulturami, innymi językami, akcentami i zwyczajami. To był dla mnie też pierwszy bezpośredni kontakt z silnymi kobietami na wysokich stanowiskach. To było niezwykle inspirujące! Nigdy nie zapomnę pierwszego dnia w tej pracy – wszyscy mnie miło powitali.(...)"

 

Imię i nazwisko: Klaudia Półtorak-Misiura 

Miejsce zamieszkania: Hamburg, Niemcy 

Stanowisko pracy: Kierownik regionalny 

Ukończony kierunek: Zarządzanie kulturą i mediami 

  

  • Jakie jest Twoje najlepsze wspomnienie ze studiów na Uniwersytecie Jagiellońskim? 

Najlepsze są dla mnie wszystkie wspomnienia związane z ludźmi. To oni tak naprawdę tworzą bardzo miły i niezapomniany obraz moich studiów.  
 
Zacznijmy o tego, że ja jestem, niestety, osobą spóźnialską. Z tą mało pozytywną cechą związana jest bardzo zabawna historia, dzięki której narodziła się piękna, przyjacielska relacja. Pamiętam pierwszy wykład, to były już studia drugiego stopnia, na który wbiegłam oczywiście spóźniona. Na swoje usprawiedliwienie mogę powiedzieć, że był to piątek a ja jechałam na drugi koniec Krakowa z pracy.  W ostatnim rzędzie siedziała dziewczyna. Zapytałam ją, co się wydarzyło przez te 10 minut. A ona mówi, że właśnie przed chwilą weszła, i że też się spóźniła. Przysiadłam się do niej – nie rozmawiałyśmy tego dnia dużo, nie wymieniłyśmy się numerami telefonów. Ale na drugi dzień rano spotkałyśmy się w tramwaju znowu spóźnione. Wybuchłyśmy śmiechem, wymieniłyśmy się numerami, zaczęłyśmy rozmawiać i to nas połączyło. Do tej pory się blisko przyjaźnimy.  

Bardzo dobrze wspominam kadrę akademicką, przede wszystkim promotorów moich prac - licencjackiej i magisterskiej. To był pan Doktor Rafał Maciąg i pan Profesor Emil Orzechowski. Prof. Orzechowski prowadził świetne wykłady i zapraszał na nie ciekawych gości. To dzięki niemu zresztą powstał ukończony przeze mnie kierunek studiów. Bardzo zapadające w pamięć były również wykłady pani Doktor Ewy Kocój, która zabierała nas w różne niezwykłe podróże, badania antropologiczne, między innymi do Rumunii. I, oczywiście, pomocne bardzo w mojej obecnej pracy, ćwiczenia z panem doktorem Michałem Zawadzkim, który opowiadał między innymi o krytycznym nurcie zarządzania, gdzie analizowaliśmy przypadki biznesowe, dyskutowaliśmy i zastanawialiśmy się nad różnymi rozwiązaniami z zakresu zarządzania. 

 

  • Jak rozpoczęła się Twoja kariera zawodowa? Jakie były w niej decydujące wydarzenia?  

Już na studiach licencjackich wiedziałam, że chcę pracować w dynamicznym zespole i rozwijającej się firmie. Nie do końca odpowiadała mi monotonna praca, którą udało mi się poznać dzięki kilku zajęciom dorywczym w czasie studiów. Dodatkowo brałam udział w wolontariacie przy festiwalach filmowych w Krakowie, gdzie w trakcie jednego dnia działo się bardzo dużo, i my jako wolontariusze mogliśmy w tym wszystkim uczestniczyć, dynamika takich wydarzeń była dla mnie niesamowita – podobało mi się to. Ale taka poważna kariera zaczęła się właśnie tutaj, w Hamburgu. Podczas gdy ja kończyłam studia, mój mąż dostał pracę przy projekcie naukowym. W Polsce nie miałam żadnych zobowiązań, więc dosłownie rzuciłam wszystko i pojechałam. Nigdy wcześniej nie myślałam o tym, że będę żyć i pracować w Niemczech. Nie była to nigdy moja wymarzona destynacja. Nie znałam też niemieckiego. Ale byłam bardzo ciekawa Hamburga...  

Po miesiącu poszukiwań dostałam pracę polegającą na wyszukiwaniu informacji wiodącej, niemieckiej marki samochodowej. I to w dodatku mojej ulubionej! Projekt był bardzo ciekawy, ale warunki były bardzo korporacyjne. Każdy dzień był mniej więcej taki sam – procedury, raporty… Zaczęłam szukać więc czegoś innego i znalazłam dodatkową pracę w startupie. Pracowałam przez pewien czas ponad 12 godzin dziennie na półtorej etatu. Prawda jest taka, że to była jesień, była tutaj bardzo kiepska pogoda, było deszczowo. Nie do końca miałam co robić, nie miałam wtedy jeszcze wielu znajomych tutaj, a dzięki tej pracy to się zmieniło. Jakiś czas później znalazłam staż w firmie zajmującej się online marketingiem. Zaczęłam tam pracę w kwietniu 2016, dokładnie w Prima Aprilis. Ten dzień okazał się początkiem przygody mojego życia i kilku wspaniałych przyjaźni. I tam właśnie pracuję do tej pory. Tempo pracy jest bardzo szybkie. Ja sama do tej pory nie wierzę, że udało mi się wdrożyć w coś takiego. Ale to wszystko dzięki świetnym i wspierającym mnie osobom bez których na pewno nie byłoby możliwe osiągnięcie tego co robię obecnie. Praca wygląda dokładnie tak jak sobie ją wymarzyłam. Bardzo dużo dyskutujemy, robimy burze mózgów, codziennie mam do kontakt z różnymi kulturami, innymi językami, akcentami i zwyczajami. To był dla mnie też pierwszy bezpośredni kontakt z silnymi kobietami na wysokich stanowiskach. To było niezwykle inspirujące! Nigdy nie zapomnę pierwszego dnia w tej pracy – wszyscy mnie miło powitali. Dużo rozmów i świetna atmosfera, no i widok mamy tak piękny z biura…  Wiedziałam, że muszę zrobić wszystko, żeby po stażu zostać tam dłużej. Bardzo się starałam i się udało. 

 

  • Jak wykształcenie przyczyniło się do rozwoju Twojej kariery zawodowej? 

Ja naprawdę uwielbiałam swój kierunek studiów. Połączenie zagadnień związanych z zarządzaniem oraz z kulturą i mediami było strzałem w dziesiątkę i mocno wpisywało się w nowe trendy na rynku pracy. Zawsze interesowałam się malarstwem i kinem, więc z jednej strony było to rozwijanie moich zainteresowań, a z drugiej poznawanie, jak działają i są zarządzane instytucje kulturalne i medialne. Jednym z moich marzeń już wtedy było (i nadal jest) posiadanie własnej galerii sztuki. Ponadto zarządzanie bardzo mi pomogło w codziennym życiu. W pracy korzystam z wiedzy np. o planowaniu, wytyczaniu celów, zarządzaniu kryzysowym czy tworzeniu strategii. Dużo pamiętam ze studiów więc wykorzystanie tej wiedzy w praktyce przychodzi mi z dużą łatwością. Często wracam też do książek, z których korzystaliśmy na studiach i które wciąż są aktualne. Bardzo dobrze wspominam okres studiów i to co dzięki nim poznałam. W moim przypadku studia są bardzo znaczącym składnikiem drogi zawodowej, ale uważam, że to, ile młody człowiek wyniesie ze studiów i jak później wykorzystuje tę wiedzę to sprawa już bardzo indywidualna.  

 

  • Opowiedz nam o swojej obecnej pracy. Co teraz robisz? 

 Jestem kierownikiem regionalnym. Do mojego regionu należą projekty z Niemiec, Polski i Rosji. Wcześniej w skład mojego regionu wchodził również projekt z Holandii, który zdecydowałam się zakończyć. Nie ukrywam, że na moją pracę składa się wiele wyzwań, związanych z np. utrzymaniem wzrostu projektu, zarządzaniem kryzysowym w przypadku spadków, współpraca z zewnętrznymi partnerami biznesowymi, ale również wyzwań związanych z różnicami kulturowymi i zarządzaniem ludźmi, np. Polacy i Rosjanie pracują całkowicie inaczej niż na przykład Holendrzy i Niemcy. W przypadku zarządzania zespołem, wyznaczam cele, pomagam w rozwiązywaniu problemów, kontroluję workload, współpracuję z innymi zespołami i mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Nie wiem, czy mogę coś takiego powiedzieć, ale bardzo ważne jest to, żeby cele wyznaczali również pracownicy sami. Rozmawiamy o tym, co jest możliwe do osiągnięcia, a co nie, co możemy zrobić, żeby przybliżyć się do sukcesu. Wspieram cały mój zespół jak tylko mogę i dodatkowo każdego z osobna. Jednym z moich ulubionych momentów pracy są rozmowy indywidualne z członkami mojego zespołu tzw. 121s, które dają im oraz mi dużo energii, motywacji i napędzają do dalszej pracy. Bardzo lubię pracę z tymi ludźmi. Mogę mieć wpływ na ich rozwój osobisty i zawodowy, mogę pomóc, mogę im na przykład ulepszyć dzień w pracy tak, żeby robili to w czym są dobrzy, i to co lubią. To są bardzo utalentowani, ambitni, młodzi ludzie. Jestem strasznie dumna z każdego z osobna.    

Zdjęcie ze zbiorów własnych absolwentki.

Z moim obecnym stanowiskiem wiąże się duża odpowiedzialność, na szczęście jestem taką osobą, która to lubi. Jednak, kiedy dostałam propozycję zarządzania regionem, nie byłam taka pewna siebie :). Obdzwoniłam chyba wszystkie ważne dla mnie osoby z prośbą o zdanie i pytaniem “co zrobiłbyś/zrobiłabyś na moim miejscu?”. Nie do końca widziałam siebie na tej pozycji i wiedziałam, że wyjście daleko poza moją strefę komfortu będzie tutaj nieuniknione. Brakowało mi wiary w siebie i dziękuję ludziom, którzy we mnie uwierzyli i byli pewni, że dam radę. Pierwsze miesiące były bardzo wymagające. Na początku pracy jako kierownik regionalny pojawiło się naprawdę mnóstwo nowych rzeczy, których musiałam się dość szybko nauczyć. Prosiłam o pomoc i zadawałam bardzo dużo pytań osobom z innych działów.  Szukałam wskazówek i rozwiązań, w jaki sposób mogłabym ulepszyć pracę swoją oraz swojego zespołu. Wiem, że powtarzam to już kolejny raz, ale bez przychylnych mi osób, i przede wszystkim cierpliwych, na pewno nie byłabym w miejscu, w którym jestem teraz. Jestem bardzo za to wdzięczna.  

 

  • Jakie są teraz Twoje największe wyzwania? 

 Moje największe wyzwania obecnie opierają się na słowach: oczekiwania i rozwój. Chociaż pierwsze słowo określiłabym bardziej jako „zarządzanie oczekiwaniami”. Nie wiem, czy coś takiego istnieje, ale będąc liderem całego regionu, staram się spełnić wszystkie oczekiwania, które wyznacza mi firma, nasi partnerzy biznesowi, jak również i mój zespół, a przede wszystkim ja sama. Zawsze stawiam sobie wysoko poprzeczkę i wymagania, nie zawsze jednak udaje się je spełniać. Staram się równoważyć presję i wiem, że jeśli coś się nie udaje to mam okazję to zweryfikować i poprawić, ewentualnie poprosić o pomoc. Łączenie wszystkich oczekiwań w całość, wyznaczanie priorytetów i ewaluacja to dla mnie dobry sprawdzian zawodowy. Drugie wyzwanie dotyczy rozwoju: 1. Mojego regionu pod kątem mierzalnych wyników, 2. Mojego zespołu pod kątem zaufania i komunikacji w celu stworzenia silnej i niezależnej grupy współpracujących ze sobą profesjonalistów oraz rozwoju mocnych stron każdego członka zespołu z osobna. 3. Osobistego w kontekście nauki optymalizacji procesów, budowania strategii, szybkiej oceny ryzyka.  

 

  • Jak wygląda życie i praca w Hamburgu? 

 Nie mogę powiedzieć, że jest całkowicie inaczej niż w Polsce. Praca, rozmowy między ludźmi, zakupy, wyjścia na miasto, komunikacja miejska, większość instytucji funkcjonuje podobnie. Część osób mówi, że jest mniej biurokracji, część, że więcej. Dla mnie osobiście jest trochę łatwiej, pomimo, że wciąż nie porozumiewam się biegle w języku niemieckim. Moje życie jest trochę spokojniejsze i harmonijne. Hamburg jest bardzo zielonym miastem, chyba każda ulica otoczona jest zielenią. Sercem miasta jest jezioro Alster i rzeka, w dodatku na każdym kroku można znaleźć park czy zielony skwer. Większość roku dojeżdżam do pracy rowerem i mogę powiedzieć, że sieć ścieżek rowerowych jest świetnie rozwinięta. Tego brakowało mi w Krakowie. Jednak to co, mnie najbardziej fascynuje to zdecydowanie wielokulturowość. W Hamburgu można spotkać mnóstwo narodowości z całego świata, dosłownie wszędzie, każdy jest bardzo otwarty i skory do rozmowy. Bez problemu wyjście do muzeum czy na imprezę w klubie może nagle się skończyć tłumaczeniem farszu do pierogów nowo poznanej osobie z Ameryki Południowej. Mam mnóstwo pięknych wspomnień z zespołem LATAM z naszej firmy - nauka tańca, nocne wycieczki po mieście, domówki u kolegów i koleżanek z Kolumbii i Meksyku przygotowujących przepyszne guacamole czy ceviche. Wcześniej studiując czy pracując w Krakowie nie miałam szansy poznać osób na przykład z Meksyku czy Chile.  

 

  • Jaka jest Twoja definicja sukcesu?  

To nie jest łatwe pytanie i dla mnie sukces wygląda inaczej niż chyba jest to powszechnie przyjęte. Dla mnie ogromnym sukcesem jest to, że mam pracę i zespół, z którym spędzam bardzo miło czas, wspaniałych ludzi wokół siebie, dom, jestem zdrowa i mogę pomagać innym. W okolicach końca liceum i w trakcie studiów wydarzyły się dwie sytuacje w mojej sferze prywatnej, które zmieniły moje życie, zdefiniowały to kim jestem i jaka będę w przyszłości. To jest coś co zostanie ze mną do końca. Obie sytuacje były bardzo trudne i wymagały niezwykłej siły, dlatego codziennie staram się dawać z siebie wszystko co mogę i mam pełną władzę nad tym, jak będzie wyglądał mój dzień, mogę pomagać innym i spędzać czas z ludźmi, z którymi czuję się szczęśliwa. Wiem, że może to banał, ale dla mnie naprawdę żaden “sukces” się nie liczy, jeśli nie ma się z kim go świętować.  

 

  • Jakie masz porady/wskazówki dla obecnych studentów, którzy wkraczają na rynek pracy? 

 Na pewno zawsze pytać i prosić o pomoc, rozmawiać na temat problemów czy wyzwań, jakie przed nami stoją. Na pewno nie udawać, jeśli się czegoś nie wie! I nigdy się nie przejmować, nawet negatywnymi komentarzami. Dodatkowo pytać o feedback po rozmowie, czy np. prezentacji, wystąpieniu, zawsze można coś polepszyć, usprawnić, poznać perspektywę drugiej osoby. Wypróbować wszelkie staże i wymiany studenckie. Szczególnie za granicą! Odejść od roszczeniowej postawy, oczywiście czasami warto walczyć o swoje, ale trzeba także zrozumieć, że niektóre procesy wymagają czasu. Warto zrobić przegląd wśród zawodów, dowiedzieć się, jakie są obecnie pożądane, sprawdzić wymagania w ofertach o pracę, przejrzeć umiejętności, jakich oczekują pracodawcy. Spróbować darmowych kursów, do których teraz jest łatwy dostęp za pomocą Internetu i aplikacji mobilnych: Google Digital Garage, Coursera, aplikacja Google Primer, darmowe kursy na Udemy albo Linkedin Learning. Warto wyznaczyć sobie plan – nie uczyć się wszystkiego na raz, poznawać tematy krok po kroku. Położyć większy nacisk na języki – bardzo się przydają. Mieć zawsze dobre nastawienie i nie nakładać na siebie za dużej presji!  

 

  • Jak wyobrażasz sobie współpracę Uniwersytetu Jagiellońskiego z absolwentami? 

Chętnie podzielę się moimi doświadczeniami z każdą zainteresowaną osobą niezależnie od formy. Dobrze się czuję w mniej oficjalnych rozmowach, mogę także uczestniczyć w zorganizowanym spotkaniu czy wymienić się wiadomościami za pośrednictwem maili lub WhatsAppa. Podobno umiem motywować ludzi do działania, tak więc zapraszam do kontaktu! 

Polecamy również
Historie Absolwentów: Tomasz Ćwiąkała
Historie Absolwentów: Tomasz Ćwiąkała
Historie Absolwentów: Joanna Kołak
Historie Absolwentów: Joanna Kołak
Historie Absolwentów: Marcin Szcześniak
Historie Absolwentów: Marcin Szcześniak
Historie Absolwentów: Michał Matuszewski
Historie Absolwentów: Michał Matuszewski