Skip to main content

Web Content Display Web Content Display

News

Breadcrumb Breadcrumb

Web Content Display Web Content Display

Link to LinkedIn

Web Content Display Web Content Display

Link to Facebook

Web Content Display Web Content Display

Historie Absolwentów: Michał Balcerak

Historie Absolwentów: Michał Balcerak

"Nie bójcie się próbować różnych ścieżek, zanim znajdziecie tę, która was najbardziej ucieszy."

  • Imię i nazwisko: Michał Balcerak
  • Miejsce zamieszkania (miasto, kraj): Zurych, Szwajcaria
  • Stanowisko: Doktorant
  • Ukończony kierunek studiów (na UJ): Fizyka

Michale dlaczego zdecydował się Pan na podjęcie studiów właśnie na Uniwersytecie Jagiellońskim?

Kiedy zaczynałem zastanawiać się nad studiami z fizyki na UJ, byłem już zapisany na AGH na kierunku elektronika. Wykłady, zwłaszcza z matematyki, ale również z fizyki, zrobiły na mnie duże wrażenie pod względem ich złożoności i możliwości. Wcześniej niespecjalnie byłem tego świadomy, gdyż te przedmioty w liceum wyglądały znacznie inaczej. Po ukończeniu drugiego roku na AGH, rozpocząłem edukację z fizyki na UJ. Tam był czas na analizę fundamentalnych praw i nie trzeba było ich od razu stosować w wąskiej dziedzinie.

Od tego czasu studiował Pan dwa kierunki jednocześnie?

Tak, i co więcej, dołączyłem również do tego wybrane kursy z Wydziału Matematyki UJ. Niektóre z tych przedmiotów były dostępne na kierunku fizyki, ale interesowało mnie również środowisko matematyczne. Wiele z zagadnień poruszanych na jednym kierunku było przydatnych na drugim.

Proszę nam opowiedzieć o tych pierwszych miesiącach na fizyce.

Pierwsze miesiące wspominam bardzo pozytywnie, szczególnie ze względu na dyskusje w kole naukowym z ludźmi, którzy mieli podobną do mnie ciekawość świata. Od początku postanowiłem angażować się w prace badawcze, a wybór padł na fizykę cząstek. Szybko pojawiła się możliwość na wyjazd do Genewy, do CERN (the European Organization for Nuclear Research - Europejska Organizacja Badań Jądrowych – przyp. red.), co udało się zorganizować już na pierwszym roku studiów. Działania badawcze kontynuowałem w ramach różnych grantów do końca studiów licencjackich. Chciałem także spróbować czegoś nowego i ostatecznie licencjat obroniłem z fizyki matematycznej. Jak można zauważyć, lubiłem skakać po dziedzinach.

Jakie są Pana najciekawsze, najprzyjemniejsze wspomnienia związane ze studiami na UJ?

Spotkania w kole naukowym albo po zajęciach. Debatowaliśmy m.in. o tym, co się działo na wykładzie – często z dużą dozą emocji. Było świetnie.<

Po licencjacie na UJ wyjechał Pan do Niemiec?

Tak, miałem kilka opcji do wyboru. Już w trakcie studiów licencjackich uczestniczyłem w szkole letniej w Getyndze i nawiązałem tam interesujące kontakty. Uczelnia ta ma bogatą historię w dziedzinie fizyki kwantowej, a ja byłem zafascynowany biografiami ludzi, którzy tam pracowali. Postanowiłem zatem pojechać do Niemiec i zdobyć tytuł magistra na wydziale fizyki teoretycznej. W pewnym momencie bardzo skonkretyzował Pan swoje zainteresowania. Od zawsze dążyłem do pracy na wysokim poziomie – skoro ja się mocno angażuję, to chciałbym, żeby reszta zespołu również. Zdawałem sobie sprawę, że aby być na czele w jakiejś dziedzinie, trzeba się nieco bardziej ukierunkować. Jednocześnie chciałem wykorzystać moje interdyscyplinarne doświadczenie. Skupiłem się na problemach związanych z systemami dynamicznymi, gdyż w pewnym sensie były one obecne na wszystkich moich kierunkach. Dodatkowo chciałbym pracować z ludźmi empatycznymi, z którymi dobrze można spędzić zarówno czas pracy jak i przerwy. Zdecydowałem się na modelowanie systemów dynamicznych na potrzeby medycyny.

Niedawno rozpoczął Pan w Zurychu prace nad doktoratem, prawda?

Tak, dokładnie. Miałem możliwość rozpoczęcia prac doktorskich w Monachium, ale jeden z moich przyszłych promotorów przeniósł się do Zurychu, więc zdecydowałem się za nim tam podążyć. Choć bardzo lubię Niemcy, chciałem również doświadczyć czegoś nowego, więc wybrałem Szwajcarię.

Czym Pan się aktualnie zajmuje?

W ramach mojego zespołu badamy zagadnienia związane z guzami mózgu. Koncentrujemy się na procesach biofizycznych takich jak migracje komórek nowotworowych, by na tej podstawie wybierać optymalną metodę leczenia. Na ten moment szczególnie interesuje nas glioblastoma, duży guz o bardzo niskim wskaźniku przeżywalności pacjenta. Wykonujemy dużo symulacji komputerowych. Formalnie jestem związany z Uniwersytetem w Zurychu, ale współtworzę publikacje i pracuję z kolegami i koleżankami z Uniwersytetu Harvarda i Technicznego Uniwersytetu w Monachium.

No właśnie Harvard, aktualnie właśnie tam Pan przebywa?

Tak. Właśnie kończę moją pierwszą, 4 miesięczną wizytę u jednego z moich opiekunów pracy doktoranckiej. W planie kolejna za rok. Bardzo sobie ten czas cenię. Dużo ciekawych pomysłów powstało przy kawie, lunchu czy w innych podobnych okolicznościach, więc nie wszystko da się zastąpić oficjalnym spotkaniem na zoomie. Cieszę się też, że bliżej poznałem moich kolegów z USA, bo to -fascynujący ludzie. Moja praca tutaj koncentruje się na tak zwanych problemach odwrotnych, czyli mamy dane z pomiarów i musimy skonstruować proces fizyczny, który prawdopodobnie doprowadził do zaistnienia danej sytuacji.

Co poradziłby Pan młodszym kolegom wchodzącym dopiero na rynek pracy?

Znajdźcie co was pasjonuje, a reszta się jakoś powinna ułożyć. Jeśli nie wiecie, co was pasjonuje, to spróbujcie wielu rzeczy. Ja sam stanąłem przed wyborem – czy podjąć pracę w korporacji programistycznej, czy kontynuować edukację i zająć się badaniami naukowymi. Miałem szansę na staż w jednej z krakowskich firm programistycznych, ale już podczas testów zorientowałem się, że bardziej cenię możliwość tworzenia nowych rzeczy, niż tylko adaptację istniejących. Dlatego zrezygnowałem. Założyłem potem własną firmę skupioną wokół badań nad rynkami finansowymi, ale rola prezesa i administracja mnie rozpraszała. Być może do tego wrócę, ale nie na tym etapie życia. Stąd moja rada: nie bójcie się próbować różnych ścieżek, zanim znajdziecie tę, która was najbardziej ucieszy. Życie jest krótkie, więc lepiej spróbować niż potem żałować.

Recommended
Anniversary Jagiellonian University Alumni Meeting 14-15.09.2024. Let's meet in Cracow!

Anniversary Jagiellonian University Alumni Meeting 14-15.09.2024. Let's meet in Cracow!

Historie absolwentów: Roman Husarski

Historie absolwentów: Roman Husarski

Historie absolwentów: Krzysztof Ptak

Historie absolwentów: Krzysztof Ptak

Historie absolwentów: Marcin Muraszew

Historie absolwentów: Marcin Muraszew